Krzywdzę ludzi. Kaleczę ich do końca życia, zadaję im cierpienie i traumę. Chodzi mi o sprawiedliwość czy już tylko o dreszcz emocji? Tak naprawdę mam to w dupie. Liczy się efekt.
Krzywdzę ludzi. Kaleczę ich do końca życia, zadaję im cierpienie i traumę. Chodzi mi o sprawiedliwość czy już tylko o dreszcz emocji? Tak naprawdę mam to w dupie. Liczy się efekt.
Papież nie żyje. Tron… jest pusty. Twórcy filmu nie przewidzieli przyszłości, nie zapowiadali niczego; sama fabuła nie odnosi się też do Franciszka (zmarłego w kwietniu 2025) ani innego papieża – ale historia jest na tyle wiarygodna, że może dotyczyć kondycji Kościoła za czyjegokolwiek pontyfikatu.
15 sierpnia tego roku minęło dokładnie 45 lat od kinowej premiery najsłynniejszego, obok Ojca Chrzestnego, dzieła F.F. Coppoli – czyli CZASU APOKALIPSY. Ten epicki dramat wojenny, mimo zdobycia Złotej Palmy w Cannes w 1979 oraz innych licznych nagród (już nie mówiąc o równie porównywalnej liczbie nominacji), do dziś jest obiektem dyskusji. Dyskusji dotyczących nie tylko interpretacji obrazu Coppoli czy całego rozmachu i trudów towarzyszących produkcji, co również… słuszności pewnych decyzji realizacyjnych, przekładających się na jakość efektu końcowego i zadowolenie z odbioru całości.
Fałszywi prorocy i wyznawcy teorii spiskowych, ślepo zapatrzeni w swoją wizję świata, oraz tani prowokatorzy i cyniczni liderzy, próbujący na głupocie i emocjach ludzkich zbić kapitał polityczny, od lat starają się nam wmówić, że nadchodzi (lub że już nadszedł) największy koszmar Orwella. Bujda na resorach! Ale… czy aby na pewno?
Premiera filmu Villeneuve’a, mimo że już przełożona na przyszły rok, nadal stoi pod znakiem zapytania; choć pewnie dojdzie do niej prędzej niż do spełnienia pewnej przepowiedni, która ma się ziścić pod koniec CII wieku – i której dokonanie mieliśmy już okazję podziwiać.
TENET, najnowszy film Christophera Nolana z J.D. Washingtonem w roli głównej, już trafił na ekrany kin. Cofnijmy jednak – niczym bohaterowie blockbustera – zegarki, by spojrzeć w przeszłość. Nie tyle naszą, co reżysera.
Polskiego bohatera romantycznego cechuje, oprócz standartowych wzorców takich jak przemiana wewnętrzna czy egoizm, cechuje postawa narodowowyzwoleńcza oraz silna wola w podejmowaniu kolejnych działań. Jemu również jest przypisana rola obrońcy, zbawiciela ojczyzny. Jednakże żadnemu bohaterowi romantyzmu polskiego nie udaje się tego dokonać. Taką postacią jest m.in. Kordian z dramatu Juliusza Słowackiego…
Stało się: miesiąc temu zadebiutowała długo oczekiwana zachodnia produkcja z Geraltem w roli głównej. Opinie były mieszane, wliczając w to oczywiście głosy oburzenia trąbiące o poprawności politycznej; ale koniec końców netfliksowy Wiedźmin nie okazał się porażką jak polski odpowiednik sprzed blisko dwóch dekad.
Stało się: Platige Image Tomka Bagińskiego wspólnie z Netfliksem wyprodukuje serial o wiedźminie. Choć od wielu miesięcy i lat sporo fanów marzyło o ekranizacji ze stajni HBO, niczym na miarę produkcji Gry o Tron, to jednak wieść o kooperacji z wydawcą House of Cards została ciepło przyjęta.
Cześć! Wykryłem, że masz aktywną wtyczkę w przeglądarce do blokowania reklam. Niestety, za moim blogiem nie stoją żadne firmy, a ja, jako niezależny twórca, nie współpracuję z innymi podmiotami pod kątem lokowania produktów czy artykułów sponsorowanych. Reklamy na mojej stronie są jedynym źródłem utrzymania hostingu i domeny. :)